Ile ton owoców skupiono w lipcu? Dane o przetwórstwie

Świeże owoce sadownicze ułożone na drewnianym stole na tle rozmytego magazynu przemysłowego.

Urząd Statystyczny opublikował dane dotyczące lipcowego skupu owoców w Polsce. Zdecydowanym liderem okazały się wiśnie, których do zakładów przetwórczych trafiło ponad 40 tysięcy ton. Znaczące ilości odnotowano też przy malinach, borówce wysokiej i czarnych porzeczkach, przy czym w każdym przypadku widać wyraźną przewagę kilku konkretnych województw.

  • W lipcu do skupu trafiło 40 356,5 tony wiśni, z czego najwięcej dostarczyły województwa mazowieckie i świętokrzyskie.
  • Maliny pochodziły głównie z Lubelszczyzny i Mazowsza, które łącznie odpowiadały za ponad 80 procent krajowych dostaw tego owocu.
  • Borówka wysoka najliczniej trafiała do skupu z województw lubelskiego i wielkopolskiego.
  • Czarne porzeczki dostarczały przede wszystkim trzy regiony – mazowieckie, lubelskie i podlaskie, z łącznym wynikiem przekraczającym 15 tysięcy ton.
  • Sezon na truskawki zbliżał się już do końca, a lipcowy skup wyniósł około 2,9 tysiąca ton przy rocznym wyniku ponad 34 tysięcy ton.

Wiśnie zdominowały lipcowy skup

Dane Urzędu Statystycznego nie pozostawiają wątpliwości – lipiec należał do wiśni. Do skupów w całym kraju trafiło 403 565 decyton, co po przeliczeniu daje 40 356,5 tony owoców. To wynik, który znacząco przewyższa dostawy pozostałych gatunków objętych statystyką.

Najwięcej wiśni pochodziło z województwa mazowieckiego, gdzie skup sięgnął około 12,7 tysiąca ton. Tuż za nim uplasowało się świętokrzyskie z wynikiem blisko 9,5 tysiąca ton. Warto zaznaczyć, że te dwa regiony razem odpowiadały za zdecydowaną większość krajowych dostaw tego owocu, co potwierdza ich mocną pozycję w produkcji sadowniczej.

Skąd pochodziły maliny trafiające do przetwórstwa?

Wśród malin liderem pozostało województwo lubelskie, choć w praktyce wynik mógł być wyższy, gdyby nie straty poniesione przez tamtejsze plantacje w tym sezonie. Ostatecznie z Lubelszczyzny do skupu trafiło 2,91 tysiąca ton malin.

Na drugim miejscu znalazło się mazowieckie z wynikiem 2,47 tysiąca ton. Po zsumowaniu obu regionów otrzymujemy 5,38 tysiąca ton, co stanowi ponad 80 procent całego krajowego skupu malin w lipcu. Taki poziom koncentracji pokazuje, jak duże znaczenie dla tego segmentu mają właśnie te dwa województwa.

Borówka wysoka – kto dostarczył najwięcej?

W przypadku borówki wysokiej różnica między liderami była już mniej wyraźna. Z Lubelszczyzny do skupu trafiło 2,29 tysiąca ton owoców, natomiast z Wielkopolski – 1,99 tysiąca ton. Oba regiony wyraźnie wyprzedzają pozostałe województwa pod względem skali dostaw tego gatunku.

Czarne porzeczki z trzech regionów

Skup czarnych porzeczek również skupił się wokół kilku konkretnych obszarów kraju. Producenci z województw mazowieckiego i lubelskiego dostarczyli łącznie ponad 13 tysięcy ton owoców. Co istotne, znaczący udział miało też podlaskie, skąd do zakładów trafiło około 2,1 tysiąca ton.

W sumie te trzy regiony odpowiadały za przeważającą część krajowych dostaw czarnych porzeczek w lipcu, co pokazuje, że produkcja tego owocu w Polsce jest dość mocno skoncentrowana geograficznie.

Owoc Wiodące regiony Skup w lipcu (tys. ton)
Wiśnie mazowieckie, świętokrzyskie 40,36
Maliny lubelskie, mazowieckie 5,38
Borówka wysoka lubelskie, wielkopolskie 4,28
Czarne porzeczki mazowieckie, lubelskie, podlaskie ponad 15
Truskawki brak wskazania lidera 2,9

Truskawki kończą sezon

W lipcu sezon truskawkowy wyraźnie już wygasał. Do skupu trafiło zaledwie około 2,9 tysiąca ton tych owoców, co stanowi niewielki ułamek wyniku osiągniętego od początku roku. Łączny skup truskawek w całym sezonie przekroczył 34,1 tysiąca ton, a lipcowe dostawy były jedynie jego końcówką.

Z zestawienia widać, że każdy z gatunków ma swój okres szczytowej podaży, a lipiec dla wiśni, malin, borówki i porzeczek był miesiącem intensywnych dostaw, podczas gdy dla truskawek oznaczał już zamknięcie sezonu.

Autor

  • Jestem rolnikiem z dziada pradziada można powiedzieć. Mam pod sobą 22 hektary ziemi. Hodują krowy mleczne i trochę brojlerów. Doskonale znam potrzeby i problemy dzisiejszego rolnictwa. Dlatego dzielę się swoim doświadczeniem, aby każdy miał chociaż trochę łatwiej przy swoich uprawach.