Ile kosztuje bela i kostka słomy?

Ile kosztuje bela i kostka słomy?

Ceny słomy w 2026 roku zmieniają się w zależności od wielu czynników, takich jak region, rodzaj materiału czy sposób dostawy. Zarówno bele jak i kostki słomy mają swoje charakterystyczne cenniki, które warto poznać przed zakupem. W tym artykule pokażę Ci dokładnie, ile powinieneś przygotować budżetu na słomę oraz jakie elementy wpływają na ostateczną kwotę.

>> Bele standardowe 120 cm: 50–90 złotych za sztukę

>> Duże bele 130–160 cm: 100–130 złotych za sztukę

>> Kostki słomy: 5–10 złotych za sztukę

>> Słoma za tonę: 400–450 złotych

>> Słoma z pokosu: 30–50 złotych za belę

Cena beli słomy o standardowych rozmiarach

Bela słomy o średnicy 120 centymetrów, czyli standard na polskim rynku, kosztuje zazwyczaj od 50 do 90 złotych za sztukę. Ostatnio sprawdzałem oferty u kilku dostawców i okazało się, że ceny są dość zróżnicowane – zaczynają się od 40 złotych, a mogą dochodzić nawet do 180 złotych za belę. Ta różnica wynika z wielu przyczyn, które będę omawiać w dalszej części artykułu.

Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej spotykane ceny to przedział 60–80 złotych za belę standardową. Jeśli kupisz większą ilość od jednego dostawcy, możesz liczyć na pewne rabaty. Wiele gospodarstw rolnych, z którymi rozmawiałem, potwierdza, że kupowanie w większych partiach rzeczywiście obniża cenę jednostkową.

Warto pamiętać, że cena zawsze zależy od jakości słomy. Słoma wysuszona i przechowywana w odpowiednich warunkach kosztuje więcej niż ta leżąca na polu czy pod osłoną. Jeśli chcesz materiał wysokiej jakości, przystosowany do użytku w budownictwie czy dla zwierząt, musisz liczyć się z wyższą ceną.

Większe bele słomy – ile kosztują?

Jeśli potrzebujesz większych bel o średnicy 130–160 centymetrów, cena wzrasta do 100–130 złotych za sztukę. Te duże bele są popularne wśród większych gospodarstw i przedsiębiorstw zajmujących się produkcją słomy na skalę komercyjną. Ostatnio sąsiad pytał mnie o ceny większych bel, bo chciał wybudować konstrukcję osłonową dla zwierząt i faktycznie przekonałem się, że różnica w cenie jest znacząca.

Większe bele mają tę zaletę, że zmniejszają liczbę transportów i pracę związaną z rozładunkiem. Jeśli jednak masz mniejsze pole lub ograniczoną powierzchnię magazynowania, bele standardowe mogą być dla Ciebie bardziej praktyczne. Ważne jest, aby przed zakupem dokładnie zmierzyć dostępną przestrzeń i obliczyć, ile bel faktycznie potrzebujesz.

Kostki słomy

Słoma w kostkach to znacznie tańsza opcja – kosztuje około 5–10 złotych za sztukę. Kostki są idealne dla osób, które potrzebują mniejszych ilości materiału, na przykład do ściółki dla zwierząt gospodarskich czy do kompostowania. U mnie w gospodarstwie kostkami słomy posługuję się głównie do podściółki dla kur i kóz, a ich cena jest naprawdę przystępna.

Kostki słomy są też wygodne w transporcie i magazynowaniu. Zajmują mniej miejsca niż duże bele i można je łatwo przenosić bez specjalnego sprzętu. Jeśli szukasz rozwiązania na mniejszą skalę, kostki słomy to zdecydowanie najlepszy wybór pod względem ekonomicznym.

Cena słomy przeliczona na tonę

Jeśli chcesz porównać ceny w bardziej uniwersalny sposób, średnia cena słomy wynosi około 400–450 złotych za tonę. Ten sposób wyceny jest stosowany zwłaszcza w większych transakcjach handlowych i u profesjonalnych dostawców. Wiele hurtowni rolniczych podaje właśnie cenę za tonę, a nie za pojedynczą belę.

Przeliczając to na pojedyncze bele – jedna bela o standardowych rozmiarach waży około 20–25 kilogramów, czyli jedna tona to około 40–50 bel. Jeśli więc cena wynosi 400 złotych za tonę, to jedna bela kosztuje około 8–10 złotych, co jest znacznie niższe niż ceny detaliczne. Różnica wynika z tego, że ceny hurtowe są zawsze niższe od cen sprzedaży bezpośredniej.

Co wpływa na zmianę ceny słomy?

Transport to jeden z głównych czynników, który znacząco wpływa na ostateczną cenę. Słoma dostarczona do Ciebie jest droższa niż ta, którą musisz odebrać sam z gospodarstwa dostawcy. Ostatnio porównywałem oferty – słoma bez transportu kosztowała 50 złotych za belę, a z dostawą do mojego gospodarstwa cena wzrosła do 80 złotych. Musisz więc zawsze pytać dostawcę, czy cena obejmuje transport, czy jest to dodatkowa opłata.

Region Polski, w którym się znajdujesz, również ma ogromny wpływ na ceny. Z moich obserwacji wynika, że najwyższe ceny bywają na Mazowszu i Pomorzu, gdzie popyt na słomę jest większy. Na Podkarpaciu czy w województwach bardziej rolniczych ceny są zazwyczaj niższe. Jeśli mieszkasz na terenie dużych miast lub gęsto zaludnionych regionów, przygotuj się na wyższe wydatki.

Jakość materiału bezpośrednio wpływa na cenę. Słoma sucha, przechowywana pod wiatą czy w magazynie, kosztuje więcej niż ta leżąca „pod chmurką” – czyli na polu bez ochrony przed deszczem. Słoma wysokiej jakości jest lepsza dla zwierząt, w budownictwie naturalnym i do innych specjalistycznych zastosowań.

Opcja „z pokosu” – jak zaoszczędzić na słomie?

Jeśli szukasz możliwości obniżenia kosztów, opcja „z pokosu” może być dla Ciebie interesująca. Oznacza to, że sam prasując słomę lub angażując się w proces jej przygotowania, możesz negocjować niższą cenę – nawet 30–50 złotych za belę. Znajomy z sąsiedniego gospodarstwa kilka lat temu zdecydował się na tę opcję i faktycznie zaoszczędził sporo pieniędzy.

Ta metoda wymaga jednak od Ciebie posiadania odpowiedniego sprzętu do prasowania słomy lub zaangażowania pracowników. Jeśli masz dostęp do prasowarki, to warta rozważenia opcja. Musisz jednak liczyć się z dodatkową pracą i czasem poświęconym na ten proces.

Gdzie kupować słomę?

Szukając słomy, warto kontaktować się bezpośrednio z rolnikami z Twojej okolicy. Zazwyczaj oferują oni najniższe ceny, ponieważ nie muszą pokrywać kosztów pośredników. U mnie w okolicy jest kilku rolników specjalizujących się w uprawie zbóż, i zawsze kupuję od nich słomę – ceny są zawsze poniżej średniej rynkowej.

Hurtownie rolnicze i sklepy z artykułami dla rolnictwa to kolejna opcja. Tam ceny są średnie, ale masz pewność co do jakości i możliwości zwrotu towaru. Wiele hurtowni oferuje również dostawę, co jest wygodne, choć droższe.

Platformy internetowe i ogłoszenia lokalne to trzecia możliwość. Musisz jednak być ostrożny – zawsze sprawdzaj reputację sprzedawcy, pytaj o pochodzenie słomy i warunki jej przechowywania. Ostatnio widziałem wiele ofert w sieci, ale nie wszystkie były wiarygodne.

Autor

  • Jestem rolnikiem z dziada pradziada można powiedzieć. Mam pod sobą 22 hektary ziemi. Hodują krowy mleczne i trochę bojlerów. Doskonale znam potrzeby i problemy dzisiejszego rolnictwa. Dlatego dzielę się swoim doświadczeniem, aby każdy miał chociaż trochę łatwiej przy swoich uprawach.