Jaki nawóz pod truskawki wybrać?
Wybór odpowiedniego nawozu pod truskawki to jedno z najistotniejszych zagadnień w uprawie tych owoców. Z mojego doświadczenia wynika, że prawidłowe nawożenie znacząco wpływa na wydajność plantacji i jakość zbiorów. W tym artykule opowiem Ci, jakie nawozy sprawdzają się najlepiej i jak ich prawidłowo stosować.
Dlaczego truskawki trzeba nawozić?
Truskawki to rośliny wymagające dużej ilości składników odżywczych, szczególnie w okresie wegetacji i owocowania. Obserwuję to każdego sezonu – plantacje, które otrzymują odpowiednie nawożenie, dają znacznie wyższe plony niż te zaniedbane pod tym względem. Rośliny potrzebują azotu do budowy zielonej masy, fosforu do rozwoju systemu korzeniowego i potasu do poprawy smaku oraz odporności na choroby.
Niedobory poszczególnych makroelementów objawiają się bardzo wyraźnie – liście żółkną, rośliny słabiej rosną, a owoce są mniejsze i mniej słodkie. Z mojej wieloletniej praktyki wiem, że prawidłowy program nawozowy powinien być dostosowany do fazy rozwoju roślin. Wiosną, gdy truskawki intensywnie rosną, potrzebują więcej azotu, natomiast przed owocowaniem bardziej istotne staje się dostarczenie potasu i fosforu.
Nawożenie wpływa także na długowieczność plantacji – dobrze odżywione rośliny lepiej znoszą stres, mniej podatne są na choroby i szkodniki. To inwestycja, która szybko się zwraca poprzez wyższą jakość i ilość zbiorów.
Nawozy mineralne
Nawozy mineralne to najczęściej wybierany przez mnie wariant ze względu na szybkość działania i precyzję dawkowania. Dostępne są w postaci granulowanej, płynnej lub rozpuszczalnej, co pozwala na elastyczne dostosowanie do potrzeb plantacji. Azot w nawozach mineralnych szybko pobierany przez rośliny powoduje natychmiastowy wzrost zielonej masy, co obserwuję już kilka dni po aplikacji.
Wśród nawozów mineralnych rekomenduje stosowanie tych zawierających stosunek NPK dostosowany do fazy wzrostu. Na wiosnę sprawdzają się nawozy z wyższą zawartością azotu, na przykład 15-10-10 lub 20-10-10. Przed owocowaniem przechodzę na nawozy bogatsze w potas, takie jak 10-10-20 lub 5-10-30, które poprawiają słodycz i trwałość owoców.
Ważne jest regularne stosowanie nawozów mineralnych – zwykle co 2-3 tygodnie podczas sezonu wegetacyjnego. Preferuję nawozy rozpuszczalne, które mogę aplikować z wodą do podlewania, co zapewnia równomierne rozprowadzenie składników odżywczych.
Nawozy organiczne
Od kilku lat coraz chętniej sięgam po nawozy organiczne, szczególnie w kontekście trwałości plantacji i zdrowia gleby. Kompost, gnojowica czy obornik zawierają nie tylko makroelementy, ale także mikroelementy i materie organiczne, które poprawiają strukturę gleby. Z mojego doświadczenia wynika, że gleba wzbogacona materią organiczną lepiej zatrzymuje wilgoć i składniki odżywcze, co zmniejsza potrzebę częstego nawożenia.
Obornik, szczególnie z hodowli bydła, jest doskonałym źródłem azotu i potasu. Jednak kluczowe jest jego właściwe kompostowanie – stosuję obornik w pełni rozłożony, aby uniknąć spalenia pierwotków truskawek. Gnojowica z zagrody to kolejna opcja, którą rozcieńczam wodą w proporcji 1:10 i aplikuję co 2-3 tygodnie.
Kompost z resztek roślinnych wnosimy do gleby przed założeniem plantacji, a następnie regularnie dodajemy go jako mulcz wokół roślin. To naturalne podejście wymaga więcej pracy, ale efekty widać po kilku sezonach – gleba robi się żyzniejsza, a rośliny silniejsze.
Mikroelementy
Podczas moich obserwacji plantacji zauważyłem, że czasami mimo stosowania pełnych nawozów NPK pojawiają się symptomy niedoborów mikroelementów. Żelazo, magnez, bor czy mangan są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania roślin, choć potrzebne w znacznie mniejszych ilościach niż makroelementy.
Niedobór magnezu przejawia się żółknięciem liści przy zachowaniu zielonych żył, a niedobór żelaza powoduje chlorozę – całkowite pożółknięcie liści. Bor natomiast wpływa na wiązanie kwiatów i tworzenie owoców, a jego niedobór prowadzi do deformacji plonów. Rekomenduje stosowanie nawozów zawierających mikroelementy przynajmniej raz w sezonie, zwłaszcza jeśli zaobserwijemy pierwsze symptomy niedoborów.
Najwygodniejszym rozwiązaniem są nawozy złożone zawierające zarówno makroelementy, jak i mikroelementy. Alternatywnie mogę stosować opryski liściowe specjalistycznymi preparatami zawierającymi żelazo, magnez czy bor.
Harmonogram nawożenia truskawek w ciągu sezonu
Prawidłowy harmonogram nawożenia to podstawa sukcesu w uprawie truskawek. Poniżej prezentuję schemat, który sprawdza się w mojej praktyce:
- Wiosna (kwiecień-maj) – nawozy bogate w azot (15-10-10) aplikowane co 2 tygodnie, wspierające wzrost zielonej masy
- Przed kwitnieniem (koniec maja) – przejście na nawozy bogatsze w potas (10-10-20), poprawiające wiązanie kwiatów
- Okres owocowania (czerwiec-lipiec) – nawożenie potasowe (5-10-30) wspierające słodycz owoców
- Po zbiorze (sierpień-wrzesień) – nawożenie wspierające regenerację roślin przed zimą, z wyższą zawartością potasu
- Jesień (październik) – ostatnie nawożenie przygotowujące rośliny do zimy
Oczywiście harmonogram ten musi być dostosowany do warunków lokalnych – opóźnienia w wegetacji spowodowane niską temperaturą lub wcześniejszy początek sezonu wymagają przesunięcia poszczególnych etapów. Zawsze obserwuję rośliny i reaguję na ich potrzeby, a nie trzymam się sztywnego schematu.
Jak dostosować nawóz do rodzaju gleby?
Rodzaj gleby, na której uprawiamy truskawki, znacznie wpływa na wybór nawozu. Gleby piaszczyste, które mam na części mojej plantacji, wymagają częstszego nawożenia, ponieważ składniki odżywcze szybko wymywają się wraz z wodą. W takim przypadku preferuję nawozy rozpuszczalne aplikowane co 10-14 dni lub nawozy o spowolnionym uwalnianiu.
Gleby glinaste i gliniasto-ilaste lepiej zatrzymują składniki odżywcze, dlatego mogę wydłużyć okresy między aplikacjami nawozów. W takich warunkach więcej efektu przynosi wiosenne wzbogacenie gleby materią organiczną, która poprawia jej strukturę. Gleby o odczynie kwaśnym (pH poniżej 6) wymagają dodatkowo wapnowania, które poprawia dostępność składników odżywczych dla roślin.
Zawsze rekomenduje wykonanie analizy gleby przed założeniem plantacji. Wynik badania pokazuje dokładnie, jakie składniki są w niedoborze i w jakich ilościach powinny być dodane. To pozwala na precyzyjne dostosowanie programu nawozowego i uniknięcie marnotrawstwa.
Jak aplikować nawozy?
Sposób aplikacji nawozu jest równie istotny co jego wybór. Nawozy mineralne rozpuszczalne rozcieńczam zgodnie z instrukcją producenta i aplikuję z wodą do podlewania, starając się nie polewać bezpośrednio liści, aby uniknąć ich spalenia. Najlepsze efekty obserwuję, gdy nawożę wieczorem lub w pochmurny dzień, gdy parowanie jest mniejsze.
Nawozy granulowane rozsypuję równomiernie wokół roślin, w odległości kilku centymetrów od pnia, a następnie delikatnie pracuję je w glebę i obficie podlewam. To zapewnia rozpuszczenie granul i transport składników odżywczych do strefy korzeni. Opryski liściowe mikroelementami wykonuję również wieczorem, aby zwiększyć absorpcję przez liście.
Ważne jest, aby nie przesycić plantacji – bo jak wiadomo nadmiar azotu prowadzi do burzliwego wzrostu zielonej masy kosztem owoców, a nadmiar soli w glebie może uszkodzić system korzeniowy. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej nawozić mniej, ale regularnie, niż aplikować duże dawki sporadycznie.
Zawsze przestrzegam bezpieczeństwa – noszę rękawice i unikam wdychania pyłów nawozów mineralnych. Po aplikacji nawozu dokładnie myję ręce, a wszelkie opryski wykonuję w warunkach bezpiecznych dla pszczół i innych owadów pożytecznych.


